wynajem mieszkania w Gdansku

Wynajem mieszkań w Gdańsku

Gdańsk to chyba najdroższe miasto w Pomorskim, pod względem kosztów wynajęcia mieszkania. Przeważnie za wynajem kawalerki w Gdańsku średnio zapłacimy  900 zł i jest to kwota wyższa nawet o 42% w stosunku do mieszkań na przykład w Redzie czy Wejherowie. Jakie są więc średnie koszty wynajem mieszkań w Gdańsku i na jakie opcje najczęściej decydują się studenci?

Według danych Homla, jednej z największych w Polsce baz z mieszkaniami, pokojami i kawalerkami do wynajęcia, średnio za wynajęcie kawalerki w Gdańsku trzeba zapłacić około 900 zł. Za mieszkanie dwupokojowe zapłacimy już 1300 zł. Należy przy tym pamiętać, że podawany koszt dotyczy wyłącznie czynszu dla właściciela, zatem sam koszt mieszkania zwiększy się jeszcze o czynsz dla spółdzielni oraz o rachunki za media i inne dodatkowe opłaty. Koszt najmu pokojów, mieszkań czy kawalerek w Gdańsku możńa porównać na najpopularniejszym portalu aukcyjnym (wiadomo jakim)

Najtańsze dzielnice w Gdańsku

Ceny wynajmu mieszkań w Gdańsku na pewno nie można nazwać przystępnymi, ponieważ samo życie w Gdańsku nie należy do najtańszych, nawet czynsze spółdzielcze są wyższe średnio o 2/3 w stosunku do czynszów w Wejherowie. Na wynajem mieszkań w Gdańsku najczęściej decydują się studenci oraz osoby pracujące, których nie stać na zakup własnego M. Wprawdzie ci pierwsi szukają zazwyczaj pokojów, ale i tutaj, często znajdując korzystną ofertę najmu, decydują się na większe mieszkanie, by potem dobrać współlokatorów i dzielić koszta. 

Zgodnie z danymi serwisu Homla w przypadku wynajmu mieszkania w Gdańsku duże znaczenie ma dzielnica. Za tanie dzielnice do mieszkania uchodzą Ujeścisko, Niedzwiednik, Orunia. Warto wiedzieć, że za najtańsze od lat (także, jeśli chodzi o zakup mieszkania) uchodzą mieszkania po prawej stronie Wisły ze względu na kwestie komunikacyjne – przejazd przez Wisłę po prostu może być uciążliwy ze względu na słabą przepustowość mostów, a dotarcie do centrum wiąże się z większym nakładem czasowym. 

Porównajmy więc, jak kształtują się ceny dla wynajmowanych mieszkań dla poszczególnych dzielnic Gdańska. Pod uwagę weźmiemy mieszkanie 2-pokojowe, umeblowane i gotowe do zamieszkania w ofercie bezpośredniej (bez agencji), gdzie w cenie zawarty jest czynsz dla spółdzielni i właściciela. I tak na przykład na Oruni możemy znaleźć najtańsze mieszkanie o powierzchni 40 metrów kwadratowych w cenie 1400 zł. W dzielnicy Ujeścisko cena jest podobna – 1350 zł, ale dla powierzchni 50 metrów kwadratowych. Natomiast w dzielnicy Szadułki ceny kształtują się w okolicach 1200 zł za mieszkania o podobnym metrażu (ceny na podstawie serwisu Homla). 

Studencki wynajem mieszkań w Gdańsku

Gdańsk to miasto studentów. Przybywają z różnych regionów kraju oraz świata, a potem szukają najlepszych lokalizacji, aby mieć jak najbliżej na uczelnię. Raporty z rynku mieszkaniowego pokazują, że studenci rezygnują z akademika na rzecz najmu mieszkania w Gdańsku, co wychodzi niewiele więcej finansowo. Za akademik w zależności od pokoju zapłacimy od 270 do 400 zł (dane wg Money.pl), gdy pokój do wynajęcia w Gdańsku można znaleźć nawet za 400 zł. Oczywiście wszystko zależy od standardu mieszkania i tego, czy jest to pokój samodzielny i umeblowany. 

Coraz popularniejszy staje się model opieki nad mieszkaniem, czyli oddawanie mieszkania pod wynajem za niższą kwotę pod warunkiem dbania o mieszkanie, kiedy to właściciel musi wyjechać na dłuższy czas, na przykład do pracy za granicą. Dzięki temu posiadacze własnego M nie muszą się martwić o to, że mieszkanie stoi puste. Inny model zakłada współdzielenie mieszkania z właścicielem, gdy ten ma wolny pokój, ale z racji ciągłej nieobecności oddaje go pod wynajem i dzięki temu ma zapewnioną opiekę i towarzystwo na czas powrotu. 

Wbrew pozorom, studenci bardzo często wybierają samodzielne kawalerki, które zapewniają im spokój i komfort mieszkania. Wydawałoby się, że interesuje ich tylko najniższa cena w komplecie z towarzystwem i ciągłymi imprezami, jednak coraz więcej młodych osób decyduje się na kawalerki do wynajęcia w Warszawie, doceniając przede wszystkim własny kąt i własną łazienkę. Według aktualnych danych z serwisu Homla możemy wynająć umeblowaną kawalerkę na Oruni o metrażu 25 metrów kwadratowych już za 1000 zł, większe mieszkania 1-pokojowe to już cena 1200 zł (dla powierzchni 40 metrów kwadratowych). 

Mieszkania wielopokojowe, które można z powodzeniem wynająć ze znajomymi do współdzielenia, jest również doskonałą studencką opcją, ponieważ wszystkie opłaty są dzielone, a lokatorzy mogą podzielić się kosztem najmu mieszkania w zależności od metrażu zajmowanego pokoju. Tak na przykład 4-pokojowe umeblowane mieszkania do wynajęcia w Gdańsku można wynająć za 2650 zł, w którym z powodzeniem może zamieszkać 6 osób (powierzchnia 75 metrów kwadratowych) i za sam czynsz na osobę wychodzi wówczas 440 zł. 

Droższy wynajem mieszkań w Gdańsku przez agencję 

Jeżeli ktoś jest obcy w mieście i nie ma czasu samodzielnie szukać mieszkania w Gdańsku, woli zaufać pośrednikom. Tymczasem należy mieć na uwadze, że agencje pobierają prowizje i wtedy zapłacimy więcej przy wynajmie mieszkania, mimo że są to opłaty jednorazowe. Współpraca z agencją przynosi oczywiście korzyści: odpada przeglądanie setek ofert, ponieważ wystarczy tylko określić lokalizację, warunki i budżet, a agencja wyszuka dogodnego mieszkania za nas. Niestety, nie zrobi tego za darmo. 

Za pośrednictwo agencje pobierają prowizje najczęściej w wysokości jednej opłaty czynszu, co w przypadku kawalerki może wynieść 1000 zł, a większego mieszkania nawet 3000 zł. Jeśli dodamy do tego fakt, że właściciel mieszkania często żąda kaucji o równowartości czynszu, już na start w najtańszej opcji musimy mieć 3000 zł (1000 zł za najem, 1000 zł za kaucję, 1000 zł prowizja dla agencji). Na szczęście niektóre agencje są w stanie negocjować wysokość prowizji i możemy wytargować nawet 50% należnej kwoty, ale w dobie Internetu, kiedy mamy łatwy dostęp do wyszukiwarek pokojów i mieszkań do wynajęcia w Gdańsku (jak na przykład przytoczona już wyżej baza mieszkań Homla), te pieniądze mogą pozostać w naszej kieszeni, kiedy zdecydujemy się na najem bezpośredni.

Mieszkania z rynku wtornego na wynajem?sytuacja w miescie Gdansk

Stabilne ceny i szeroka oferta ciągle przyciągają klientów do mieszkaniowego rynku wtórnego w Gdansku. Duży popyt w dużej części generowany jest przez program MDM. Pośrednicy i analitycy rynku nieruchomości spodziewają się wzmożonego popytu od stycznia 2017, gdy znów ruszy przyjmowanie wniosków.

 

 

Na razie rynek wtórny w ramach MDM jest zamrożony, choć klienci już mogą wstępnie dogadywać się  ze sprzedającymi. W ciągu kilku miesięcy od podpisania umowy przedwstępnej mają już szansę uzyskać kredyt z dopłatą. Taki stan rzeczy jesienią będzie z pewnością wpływał na wzrost popytu wynajmu pokoi w Gdansku.

Ale i bez MDM obecna sytuacja na rynku mieszkań używanych jest zadowalająca – zarówno dla sprzedających jak i kupujących lokale. Klienci korzystają ciągle z rekordowo niskich stóp procentowych, natomiast ceny mieszkań pozostają stabilne. Jednym z motorów sprzedaży są inwestycje pod wynajem. Dobra koniunktura na tym rynku napędza sprzedaż mieszkań.

Tradycyjnie już do najtańszych należy wielka płyta, która jednocześnie jednak cały czas cieszy się wzięciem. Z danych WGN wynika, że w miastach takich jak Warszawa, Wrocław, Poznań czy Gdańsk ceny mieszkań w blokach są obniżone przeciętnie o 500 do 1000 zł. Nie wszędzie jednak ma to miejsce – tam gdzie wielką płytę  wyróżnia bardzo dobra lokalizacja, stawki będą wysokie.

Przykładowo: na starowce w Gdansku wielka płyta oscyluje cenowo w średnim przedziale 6000 – 6500 zł/ mkw. , ale już mieszkania w budynkach z okresu PRL na Śródmieściu, Woli czy Powiślu potrafią kosztować nawet i 13 tys. zł/ mkw. Nieco wyżej wyceniane są nieruchomości mieszkalne postawione z cegły.

Wielka płyta na takich osiedlach jak ulica Ogarna czy ulica dluga kosztuje średnio około 4800 – 5200 zł/ mkw. ale już wielka płyta w okolicach rynku osiąga ceny w przedziale 6800 – 7500 zł/ mkw. Droższe są też lokalizacje zbliżone do centrum na Krzykach. W blokach z PRL w rejonie ulic Kamiennej, Hallera metr kwadratowy będzie kosztował około 5600 – 6000 zł.

Ciekawym segmentem rynku wtórnego są przedwojenne kamienice. Obecnie obserwujemy pewną modę na wynajem mieszkan w Trojmiescie. Rozstrzał cenowy w tym przypadku jest bardzo duży.

 

 

Z jednej strony w budynkach gorzej zlokalizowanych i o gorszym stanie technicznym łatwo kupić mieszkanie po obniżonej cenie, zwłaszcza lokale do remontu. Z drugiej mieszkania w kamienicach wyremontowanych i dobrze położonych potrafią być bardzo drogie. Przykładowo: we Wrocławiu starsze kamienice w rejonie Przedmieścia Oławskiego, placu Grunwaldzkiego, czy na dalszym Śródmieściu (rejon Kleczkowa) wyceniane są na 3800 – 4500 zł/ mkw. Tymczasem mieszkania w wyremontowanych kamienicach na bliższym Śródmieściu kosztują już nawet po 9 tys. zł/ mkw. Rekordy cenowe biją oczywiście piękne kamienice z Rynku. By tam zamieszkać, trzeba wyłożyć po około 15 tys. zł za metr.

Taki sam rozstrzał cenowy występuje mniej więcej na wszystkich wiodących rynkach. W Krakowie na starym mieście przeciętne ceny nieruchomości w kamienicach kształtują się na poziomie około 8 tys. zł/ mkw. Te najlepiej położone i o najwyższym standardzie przekraczają 10 tys. zł za metr. Zrujnowane kamienice w oddalonych lokalizacjach kosztują połowę tej ceny.

Spory odsetek na rynku wtórnym stanowią też oczywiście mieszkania w nowym budownictwie. Ile kosztują? Tu również przedział cen będzie bardzo zróżnicowany. W dobrych lokalizacjach stawki są znacznie podwyższone. W takich miejscach inwestorzy realizują projekty o podwyższonym standardzie lub apartamentowe. Ceny w takich miastach jak Warszawa, Kraków czy Poznań zaczynają się od około 8000 tys. zł/ mkw. – natomiast częściej przekraczają 10 tys. Jeśli chodzi o dalsze lokalizacje – ceny takich kilku – maksymalnie kilkunastoletnich mieszkań są nieco podwyższone w stosunku do stawek średnich. Dysproporcja wynosi około 500 – 700 zł/ mkw.

Podsumowując: rynek wtórny mieszkań oparł się pierwotnej konkurencji budownictwa deweloperskiego, dotowanego przez MDM. Obecnie również mieszkania używane można kupić z dopłatą, ale wiele wskazuje na to, że również po wygaśnięciu programu mieszkania używane nie stracą klientów. Wręcz przeciwnie – w obliczu rosnących wymogów kredytowych (m.in. wkład własny) rynek wtórny jako tańszy może cieszyć się rosnącą popularnością jesli chodzi o kwestie wynajem mieszkania w Gdansku.